O mnie

Ma być sympatycznie i o mnie. Czy to w ogóle jest możliwe? Czy jedno drugiego nie wyklucza? Hm.
To może tak: Dziadek wnukom. Żonaty od ponad czterdziestu lat, z tą samą! Emeryt. Strzelec w Zodiaku i w klubie. To już chyba wszystkie sympatyczności?
A te inne, o mnie? Pół życia zawodowego na posadach. Drugie pół "na swoim".
Ekonomista. Liberał, cokolwiek to oznacza.
Bloguję, pod swoim nazwiskiem, na portalu www.tekstowisko.com oraz na własnym blogu www.na-emeryturze.blog.onet.pl .
Poza tym piszę różne kawałki - dla pieniędzy.
Podoba mi się sympatyczny sposób opodatkowania honorariów. I żadnych zusów albo vatów!
I to chyba wystarczy na wstęp?
A teraz trzeba pochwalić się rodzinnym potencjałem!
Maria. Żona. Dla najbliższych - Mrówka. Jeżeli ja z nią wytrzymałem ponad czterdzieści lat, to znaczy, że jest to dziewczyna niespotykanych zalet! A jeżeli ona ze mną wytrzymała, to na pewno nie ze względu na mój anielski charakter.
Ela - siostrzyczka. Stomatolog rodzinny. Globtroterka. Czasem ją nosi po świecie nawet po dwa razy do roku!
Joanna. Aśka. Córcia.> Główny księgowy całej rodziny. Z certyfikatem. Badacz genealogii rodziny. Utrapienie archiwistów i urzędasów kraju i za granicą. Jak się czepi, to nie odpuszcza.
Marcin. Syn. Rodzinne pogotowie informatyczne. A w ogóle, to świetny handlowiec.
Adaś i Dawid – wnuki. Potencjał znaczny, ale nie rozpoznany